Plener ślubny Warszawa – kierunek plaża nad Wisłą!

Czym dłużej zajmujemy się fotografią, tym częściej dochodzimy do wniosku, że nie potrzeba dalekich podróży, bo piękne miejsca są bardzo blisko nas – np. możliwa jest zjawiskowa sesja na plaży blisko miasta. Oczywiście nie mówimy w tym momencie, że wszystko da się znaleźć pod domem. Nie twierdzimy, że na Kabatach znajdziemy norweskie klify czy rafę koralową. Natomiast uważamy, że w Warszawie i jej okolicach jest mnóstwo pięknych miejsc, a za fantastyczny przykład posłuży nam plaża – do której z chęcią wracamy i za każdym razem odkrywamy na nowo. Każda sesja to inna piękna historia, którą tworzą inni aktorzy (nasze pary). Nie ma dwóch takich samych spojrzeń oraz dwóch takich samych uśmiechów. A odkrywanie tej plaży na nowo ma także inną, bardziej banalną przyczynę – wiślańskie prądy kształtują ją w inne kształty i za każdym razem mimo, że jest tam ten sam piasek, wygląda ona inaczej.

Sesja ślubna w okolicach Warszawy

Historia tej sesji jest niesamowita, a wszystko dzięki Dominice i Miłoszowi i tego jak dobrze radzą sobie w kryzysowych sytuacjach. Nie tracąc przy tym optymizmu, uśmiechu i spokoju. Para Młoda jadąc na spotkanie z nami napotkała olbrzymi korek spowodowany wypadkiem drogowym. Po pierwsze, Miłosz jako zawodowy kierowca potrafił wykorzystać drogi serwisowe i konsekwentnie zbliżać się do wyznaczonego punktu spotkania. Po drugie, byliśmy w stałym kontakcie i dzięki temu wiedzieliśmy ile będziemy mieć czasu na wykonanie sesji i z jakim światłem będziemy mieć do czynienia. Z każdą minutą drżeliśmy coraz bardziej, bo czasu było coraz mniej. W dodatku wiedzieliśmy, że idealne światło także nie utrzyma się długo. Nastąpiła pełna mobilizacja. Spotkaliśmy się w miejscu, w którym chcieliśmy wykonać zdjęcia (czekając chwilę mieliśmy czas, żeby dokładnie obejrzeć teren) i od razu zaczęliśmy działać.

Romantyczna sesja na plaży

Być może ciężko będzie w to uwierzyć, ale od pierwszego do ostatniego zdjęcia minęło mniej niż 45 minut. Sesja ślubna w Warszawie nad Wisłą tworzona byłą w niesamowitym tempie – całe szczęście, że jesteśmy duetem fotograficznym i dzięki temu pod presją mogliśmy osiągnąć znacznie lepsze efekty niż solista. Główna zasługa leży jednak po stronie Dominiki i Miłosza, ponieważ mimo pecha i spóźnienia przyjechali… uśmiechnięci i spokojni. Bardzo szybko pokazali także swoją romantyczną stronę oraz niesamowitą małżeńską relację. Założymy się, że oglądając poniższe zdjęcia zobaczycie przede wszystkim miłość i radosne uśmiechy – nie zważając na wysokie tempo powstawania sesji ślubnej.

Jak przygotować się na sesję ślubną na plaży?

Przede wszystkim nauczyliśmy się jednego, należy dobrze zabezpieczyć się przed komarami! I wiecie jaki jest najlepszy sposób, aby o tym pamiętać? Wystarczy raz o tym zapomnieć 😊 Na szczęście kolejny raz z pomocą przyszli nam Dominika i Miłosz, którzy nic sobie z tego nie robili i dzielnie pozowali. Ogromny szacunek od naszego refleksyjnego zespołu – należy się Wam za to medal.

Zimne ognie na plenerze ślubnym

Chcemy zauważyć, że zdjęcia z zimnymi ogniami to nie tylko domena wesel. To także doskonały pomysł na sesję plenerową. Oczywiście trzeba wtedy skrupulatnie wybrać bezpieczne miejsce i zadbać o bezpieczeństwo, ale od czego macie nas? 😊

Zobacz więcej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *