Wyżary – magiczne miejsce Podlasia

Sesja ślubna Wyżary. Głównym zadaniem naszego bloga jest pokazywanie fantastycznych historii niesamowitych ludzi. Pełni on także funkcję inspiracyjną, a do tego chcemy pokazywać Wam piękne miejsca w Polsce i nie tylko. Wiemy, że robimy to skutecznie, bo dostajemy dziesiątki maili z prośbą o wskazanie konkretnych lokalizacji. Mamy też naszą listę miejsc, w których nie byliśmy, a bardzo byśmy chcieli. Wyżary znajdowały się na samym jej szczycie i bardzo nas ucieszyło, gdy Klaudia i Adam wymienili je jako jedno z trzech propozycji na plener ślubny.

Zbiornik Wyżary (Uroczysko Wyżary)

Wyżary to sztuczny retencyjny zbiornik wodny na rzece Radulinka. Znajduje się w Puszczy Knyszyńskiej i charakteryzuje się bardzo czystą wodą. Pełni funkcję ochrony przeciwpożarowej, rekracyjno-wypoczynkową i ochronną. W okolicy możemy znaleźć między innymi kładki, drewniane ławki i galerię rzeźb. My skupiliśmy się tylko na jednej części Puszczy i małym naturalnym rozlewisku nieopodal. Miejscu absolutnie magicznym, w którym człowiek odczuwa niezwykły spokój ducha i jedność z naturą. W takich warunkach o wiele łatwiej skupić się na Parze Młodej, ich miłości i emocjach. Świadomie zdecydowaliśmy, że zamiast biegać między wieloma miejscami, w stu procentach poświęcimy się jednemu.

Drewniane kładki Wyżary

Cała sesja odbyła się w zasadzie w jednym miejscu – na drewnianej kładce w Wyżarach. Zdawałoby się, że to niewiele, ale otrzymaliśmy prawdziwe złoto. Przede wszystkim Klaudię i Adama. Przygotowanych do sesji, zakochanych i niebojących się pokazać swoje uczucia. Odważnie realizujących nasze szalone pomysły i przede wszystkich nie bojących się usiąść, a nawet położyć na kładce. Otrzymaliśmy także niesamowite bazowe kolory, które mogliśmy w odpowiedni sposób wydobyć w postprodukcji.

Modele jak z okładki

Myślimy, że najlepszym podsumowaniem sesji będzie reakcja Klaudii i Adama po przekazaniu pierwszych zdjęć, a brzmiała ona krótko i rzeczowo: „Jak z okładki”. I ciężko oprzeć się temu wrażeniu, że mamy do czynienia z naprawdę niewiarygodną kombinacją. Niesamowitymi ludźmi w pięknych strojach oraz naturą. Delikatna, otulająca ciało, koronkowa suknia z wyraźnymi wzorami odznaczającymi się na cielistym podkładzie. Idealnie podkreślona figura i wydobyte wszystkie atuty Panny Młodej. Lekki, tiulowy tren dodający całości nuty elegancji i wspaniale dopełniający siedzące kadry. I oczywiście jeden z naszych ulubionych elementów każdej sesji – wianek. Do tego garnitur w kolorze butelkowej zieleni (!) i mucha. A wszystko to na tle gęstego lasu, gładkiej tafli wody, drewna i miękkich promieni popołudniowego słońca. To musiało się udać!

3 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *