Romantyczna sesja ślubna w opuszczonej szklarni Asia i Maciek

Wspomnienia

Zdjęcia nie mogą istnieć w oderwaniu od ludzi. Mają swoją techniczną stronę i piękno, ale najważniejsi są ludzie oraz ich historia. Poznajcie historie poprzednich wpisów i naszej wspólnej fantastycznej przygody:

Sesja narzeczeńska Asi i Maćka: https://refleksyjni.pl/sesja-narzeczenska-asia-i-maciek-zielonka-kolo-warszawy/

Ślub i wesele Asi i Maćka: https://refleksyjni.pl/artystyczny-fotograf-na-wesele-deblin/

Romantyczny klimat opuszczonej szklarni

Mamy swoją wyjątkową listę miejsc, w których chcemy zrobić zdjęcia. Czasami przejeżdżając przez małą wieś potrafimy zatrzymać się i zapisać jeden konkretny budynek, a po pewnym czasie wrócić tam z aparatami. Szklarnia od lat była na naszym szczycie listy marzeń – niebanalna bryła, piękne symetryczne kadry oraz bardzo rozproszone światło. Wyobraźcie sobie nasze miny, gdy usłyszeliśmy, że Asia i Maciek chcą dokładnie taką sesję. Gdy okazało się, że rozmawiamy o starej opuszczonej porośniętej drzewami szklarni, naszym zachwytom nie było końca. Rośliny są dopełnieniem wcześniejszych pozytywów, wzbogacają ją o naturalność oraz romantyczność. Pokazują też piękno i siłę przyrody – drzewo na środku szklarni przebiło się już przez jej dach.

Pogoda

Akapit wcześniej pisaliśmy o tym, że szklarnie maja swój urok, bo pięknie zmiękczają światło. Natomiast bez światła narażeni jesteśmy na ryzyko zdjęć ciemnych i mrocznych. Gdy wstaliśmy tego dnia rano, zobaczyliśmy szarą i deszczową aurę. Szklarnia, w której byliśmy, oddalona jest o 2 godziny drogi od naszego miejsca startowego. Napisaliśmy do Asi i Maćka, mieszkających bliżej szklarni – Jak u Was? “Pochmurno, ale bez deszczu. Robimy to!”. I co najlepsze kolejny raz w naszej karierze, padało absolutnie całą drogę, calutką było brzydko i szaro, a piękne słońce wyszło dopiero w momencie naszego przyjazdu pod szklarnię. Chyba możemy napisać o sobie, że jesteśmy fotografami szczęścia 🙂

Niebanalne dodatki

Sesja w szklarni nie może udać się bez dodatków, a jeśli rzetelnie przeczytaliście opis ślubu Asi i Maćka, wiecie, że są niekwestionowanymi mistrzami w ich dobieraniu. Sami spójrzcie na ten wianek i bukiet. Było coś jeszcze…

Nietypowa sesja ślubna z racami dymnymi

Podczas sesji użyliśmy rac dymnych, które dały nam wszystkim sporo radości. Pozwoliły promieniom słonecznym odrysować się w kadrze, dając piękne długie refleksyjne łuny. Co warto dodać, kolory rac nie były przypadkowe, dbając o każdy szczegół wybraliśmy takie, które najlepiej pasowały do tego miejsca: częściowo poruszaliśmy ten temat w tym artykule: https://refleksyjni.pl/jak-przygotowac-sie-do-sesji-plenerowej-czesc-ii-o-ubiorze-detalach-i-rekwizytach/. Oczywiście po sesji wszystko dokładnie sprzątnęliśmy 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *