Każdy ślub to zupełnie inna, niezwykła historia – wstęp do tej zaskoczył również nas, ponieważ o tym, że będziemy jej częścią dowiedzieliśmy się cztery dni przed jej rozpoczęciem. Zastąpiliśmy fantastycznego fotografa, który z przyczyn osobistych musiał zrezygnować  i mamy nadzieję, że tak jak my – uważacie, że zrobiliśmy to godnie 🙂

Na szczęście dla nas, Ewelina i Piotr (zapewne mimo stresu związanego ze zmianą oraz deszczową pogodą) przywitali nas w Legionowie z wielkimi uśmiechami, dużą liczbą przygotowanych dodatków (w tym wiązana mucha Pana Młodego) i pewnością, że to jest Ich dzień i nic go nie zepsuje. Nie można wystrzelić tub z konfetti przed kościołem? – za to można wystrzelić przed domem, brakuje posadzki w kościele? – specjalnie przygotowany dywan rozwiązuje problem. A może piosenka przygotowana na pierwszy taniec została puszczony od środka? Zacznijmy jeszcze raz od początku i zróbmy to z uśmiechem! Kurczę, róbcie tak całe życie!

Ceremonia zaślubin odbyła się w Parafii p.w. Matki Bożej Królowej Polski w Jabłonnie. Skąd klasyczną Warszawą 204 Młoda Para dotarła do Sali GR-AND w podwarszawskim Nieporęcie. Tu wydarzenia działy się niezwykle szybko – wystrzał z armat na powitanie Państwa Młodych przed salą, wystrzał korków od szampana za Ich zdrowie oraz wystrzałowa  impreza, którą rozkręcał szalenie uzdolniony zespół Randez Vous. Piękny i trwały makijaż Panny Młodej wykonała Karolina Kozłowska Make-up. Oprawę florystyczną przygotowała pomalovane z Angie. Podczas części tanecznej Ewelina i Piotr znaleźli dla nas chwilę na bardzo szybką sesję plenerową. Miłego oglądania!